Puste biura to nowe hotele. Inwestorzy widzą żyłę złota w konwersjach biurowców   ANALIZY I RAPORTY

Choć hotele operacyjnie radzą sobie coraz lepiej, polski rynek transakcyjny w 2025 roku złapał zadyszkę, zamykając się skromnym wolumenem 65 mln euro. To jednak cisza przed burzą – CBRE przewiduje, że w 2026 roku inwestycje w hotele przyspieszą. Powód? Na rynek wchodzi nowy typ inwestora, który szuka dywersyfikacji poza sektorem magazynowym, a deweloperzy coraz łaskawszym okiem patrzą na przerabianie pustych biur na hotele.

Marta Abratowska, CBRE

Niski wolumen transakcji hotelowych w minionym roku nie wynikał z braku chętnych, ale z ograniczonej podaży typowych produktów inwestycyjnych. To wymusza zmianę strategii. Analitycy CBRE wskazują na rosnący trend konwersji – inwestorzy coraz chętniej analizują projekty adaptacji budynków biurowych, szczególnie tych borykających się z wysokim poziomem pustostanów, na funkcje hotelowe.

Drugim istotnym zjawiskiem jest przepływ kapitału między sektorami. Podmioty, które do tej pory budowały swoje portfele w oparciu o magazyny, zaczynają dostrzegać w hotelach klasę aktywów pozwalającą na skuteczną dywersyfikację i generowanie zwrotów w dłuższym horyzoncie.

– Spodziewamy się, że w 2026 r. wartość inwestycji będzie wyższa niż w 2025 r., ze względu na duże zainteresowanie sektorem „living”, w tym coraz większą popularność stabilnych aktywów hotelowych – komentuje Marta Abratowska, Head of Hotels – Capital Markets Poland w CBRE. – Widoczna jest również rosnąca aktywność polskiego kapitału, który postrzega hotele jako długoterminowy, stabilny produkt inwestycyjny.

Fundamentem pod te zmiany są wyniki operacyjne. Branża wciąż nadrabia straty i rośnie w siłę. Już w 2024 roku liczba turystów wzrosła o ponad 7 proc. r/r, a dane do listopada 2025 roku pokazały kolejny wzrost o ponad 800 tysięcy podróżujących. Wzrost popytu – zarówno krajowego, jak i generowanego przez gości korporacyjnych w miastach takich jak Warszawa – pozwala hotelarzom na agresywniejszą politykę cenową.

– Operatorzy pracują nad wzrostem średnich cen za pokój, co jest odpowiedzią na rosnące koszty operacyjne – zauważa Abratowska, wskazując, że najlepsze perspektywy inwestycyjne oferują obecnie Warszawa, Trójmiasto i Kraków.

Dojrzałość rynku potwierdza także wejście nowych graczy w segmencie lifestyle, czego przykładem jest debiut marki The Hoxton w Krakowie. Granice między kategoriami zacierają się, a kluczem do sukcesu przestaje być sama kategoryzacja obiektu, a jego precyzyjne dopasowanie do lokalnego mikrorynku i sufitu cenowego, jaki jest on w stanie zaakceptować.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *