Grupa Sfinks Polska zapowiada rozwój konceptu Sphinx Hotel. Po pierwszym, 46-pokojowym obiekcie działającym w Żabiej Woli kolejna inwestycja pod tą marką przygotowywana jest w Rawiczu. Spółka wciąż wychodzi z kilkuletniego kryzysu finansowego, porządkuje strukturę działalności, przekształca restauracje własne we franczyzowe i pozostaje pod presją zadłużenia. W 2025 r. zanotowała 9,64 mln zł EBITDA wobec 14,64 mln zł rok wcześniej, a wynik netto grupy wyniósł minus 7 mln zł.

Sfinks Polska, właściciel m.in. sieci Sphinx, rozwija hotelowy wariant swojej marki. Jak podała spółka, w przygotowaniu jest inwestycja w Rawiczu, w ramach której w najbliższych miesiącach na rynku działalność rozpocząć ma drugi hotel oraz restauracja tej marki.
– Po sukcesie biznesowym hotelu i restauracji w Żabiej Woli, gdzie wprowadzona została marka SPHINX nie tylko do restauracji, ale także jako nazwa hotelu, pracowaliśmy nad udoskonaleniem i doprecyzowaniem tego konceptu, by był możliwy jego rozwój w formie sieciowej. Obecnie trwają przygotowania do oddania gościom do użytku kolejnej takiej inwestycji – w Rawiczu. Nowy SPHINX Hotel i restauracja tej marki otworzą się tam w najbliższych miesiącach – zapowiada Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska.
Franczyza zamiast własnych lokali
Rozwój hotelowego konceptu jest częścią szerszej przebudowy modelu działania grupy. Sfinks od kilku lat ogranicza udział restauracji własnych i przesuwa ciężar działalności w stronę franczyzy. W 2025 r. spółka przekształciła kolejnych siedem restauracji własnych w lokale franczyzowe. Na koniec roku franczyza odpowiadała już za 97,1 proc. struktury sieci.
– Zgodnie z założeniami naszej strategii w minionym roku dokonaliśmy przekształceń kolejnych siedmiu restauracji własnych na model franczyzowy i stanowi on już 97,1 proc. struktury naszej sieci, podczas gdy rok temu jeszcze niemal co dziesiąta restauracja była prowadzona jako lokal własny Sfinksa. Docelowo chcemy dokonać przekształcenia wszystkich restauracji na franczyzę i w tym modelu otwieramy nowe lokale – mówi Cacek.
W 2025 r. Sfinks uruchomił sześć restauracji pod szyldem Sphinx, m.in. w Lubinie, Jarocinie, Gdańsku, Starogardzie Gdańskim, Grudziądzu i Katowicach. Od początku 2026 r. otwarto kolejne dwie: w Gdańsku i Aleksandrowie Łódzkim. W przygotowaniu są następne lokalizacje, w tym restauracja w Łodzi na rewitalizowanych terenach pofabrycznych przy ul. Piotrkowskiej oraz hotelowy projekt w Rawiczu.
Wyniki słabsze, zadłużenie nadal istotne
Sama spółka wciąż wychodzi z trudnego okresu finansowego. W 2025 r. grupa zanotowała 46,68 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży, czyli o 38 proc. mniej rok do roku. Spółka tłumaczy ten spadek skutkami przekształcania restauracji własnych we franczyzowe – po zmianie modelu przychody i koszty tych lokali przestają być ujmowane w rachunku wyników grupy.
Jednocześnie przychody gastronomiczne restauracji zarządzanych przez Sfinksa, z wyłączeniem sieci Piwiarnia, wyniosły 216 mln zł, co oznacza wzrost skali biznesu o 4,5 proc. rok do roku. Skonsolidowany zysk ze sprzedaży wzrósł do 5,05 mln zł, ale wynik netto grupy wyniósł minus 7 mln zł wobec minus 5,05 mln zł rok wcześniej. EBITDA spadła z 14,64 mln zł do 9,64 mln zł.
Sfinks podaje, że na wynik wpłynął m.in. niższy efekt z przekształceń restauracji własnych na franczyzowe niż w poprzednim roku, w tym mniejsze przychody ze sprzedaży wyposażenia restauracji. Spółka zmniejszyła natomiast koszty ogólnego zarządu o 2,77 mln zł, co wiąże z niższą kosztochłonnością zarządzania siecią franczyzową.
Aneks z BOŚ i potencjalna sprzedaż sieci
W lutym 2026 r. Sfinks podpisał aneks do umowy kredytowej z BOŚ, zmieniający harmonogram spłat. Od lutego spółka spłaca miesięcznie po 300 tys. zł na poczet odsetek, do końca 2026 r. ma uregulować dodatkowo 4 mln zł odsetek, a do końca sierpnia 2028 r. całość kapitału kredytu w wysokości 49,22 mln zł i pozostałe odsetki.
– Dzięki negocjacjom podejmowanym w minionym roku i na początku obecnego z kredytującym nas bankiem BOŚ podpisaliśmy w lutym br. aneks do umowy, który zmienia naszą sytuację finansową i potencjał rozwojowy, gdyż więcej środków będzie zostawać w spółce w najbliższych latach – wyjaśnia Cacek.
Spółka nie wyklucza też głębszych zmian właścicielskich w samej sieci. Zarząd rozpoczął działania ukierunkowane na pozyskanie inwestora dla wydzielonej części biznesu pod tą marką, aby zdobyć środki na spłatę zobowiązań finansowych i rozwój pozostałej działalności. W marcu 2026 r. Sfinks otrzymał niewiążącą ofertę nabycia wydzielonej części biznesu Sphinx od funduszu inwestycyjnego z siedzibą na Malcie.
– Oferta ma na razie charakter niewiążący, więc nie można przesądzić, czy dojdzie do zawarcia umowy – komentuje prezes Sfinks Polska.










Dodaj komentarz