Notatki z lekcji EURO 2008

Goście i kibice, którzy przybędą do Polski i na Ukrainę na finały piłkarskich mistrzostw Europy w roku 2012 pośpią spokojnie. Niezależnie od tego, czy będzie to sen w obiektach noclegowych zlokalizowanych w krajach, które imprezę zorganizują, czy... we własnych łóżkach. Natomiast przez cztery najbliższe lata spokojnego snu nie powinny mieć osoby odpowiedzialne za gotowość stadionów, dróg, lotnisk, systemów komunikacyjnych oraz zapewnienie bezpieczeństwa podczas imprezy

ht_2008_07-100.jpg

Nie ma zagrożeń we wspólnej organizacji EURO 2012 przez Polskę i Ukrainę ze strony bazy noclegowej. Zagrożenie jest ze strony terminu przygotowania do rozgrywek stadionów oraz infrastruktury komunikacyjnej, takiej jak drogi i lotniska, wynika z oświadczeń i wypowiedzi zarówno szefa Unii Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) Michela Platini, jak i dygnitarzy zarządzających Polską i Ukrainą oraz administrujących zasobami infrastrukturalnymi obu krajów.


Interes na piłce

Na początku lipca, czyli tuż po zakończeniu rozgrywanego w Austrii i Szwajcarii turnieju EURO 2008, Platini w towarzystwie członków zarządu UEFA wizytował kraje, które mają być gospodarzami rozgrywek EURO za cztery lata. Trudno na gorąco określić, czy zdanie UEFA o braku zagrożeń ze strony bazy noclegowej jest wynikiem doświadczeń EURO 2008, czy tylko kalkulacją organizacji piłkarskiej.

Tym bardziej że oficjalne wyniki poznamy w raporcie, który zostanie opublikowany za trzy miesiące. Bo EURO poza tym, że jest wielkim piłkarskim świętem, to jest też wysoko zyskowną imprezą. Na tegorocznej jej organizator, czyli UEFA, a raczej powołana przez związek piłkarski spółka, zarobią około ćwierć miliarda euro na czysto, przy łącznych przychodach przekraczających 1,25 mld euro.

Według prognoz EURO 2012 powinno przynieść ok. 1,9 mld euro przychodów i - według szacunków "HOTELARZA" - około 300 mln euro zysku. Jeśli tak się stanie, to w porównaniu do EURO 2008, z którego zysk był większy o niespełna 11 proc. od zorganizowanego w Portugalii EURO 2004, zyskowność imprezy w roku 2012 wzrosłaby do 20 proc. Tak duże podniesienie zysków z imprezy - na czym UEFA zależy - jest możliwe właśnie w przypadku jej organizacji w krajach "Nowej Unii", czy spoza UE, w których siła robocza jest realnie tańsza niż np. w Niemczech czy we Włoszech (które rzekomo starają się odebrać nam imprezę za wszelką cenę), a potencjalne rynki zbytu dla produktów sponsorów i reklamodawców są cały czas chłonne i nie do końca zagospodarowane.

W strukturze przychodów UEFA najbardziej może zainteresować hotelarzy i biura turystyczne corporate hospitality, czyli firmowany przez UEFA jako EURO 2008 program imprez dla specjalnych (czytaj: zamożnych) gości wydarzenia. Program obejmuje zazwyczaj zakwaterowanie w najbardziej ekskluzywnych hotelach (często w tych, w których nocują oficjele organizatora, m.in. sędziowe), najlepsze miejsca na stadionie, obsługę cateringową i specjalny program towarzyszący, taki jak zwiedzanie.


ht_2008_07-69.jpg

W ramach corporate hospitality sprzedano podczas EURO 2008 ponad 80 tys. pakietów, co wniosło do kasy UEFA około 130 mln euro. I chociaż wydawałoby się, że to 80 tys. specjalnych kibiców zginie w tłumie ponad 2 mln gości, które odwiedziły Austrię i Szwajcarię w trakcie EURO (najbardziej optymistyczne szacunki z roku 2007 zakładały, że w trakcie EURO 2008 do obu krajów przyjedzie ok. 5 mln gości), to w zgodnej opinii obserwatorów impreza zorganizowana dla nich bardzo rzucała się w oczy, odbywając się niejako równolegle do imprezy zorganizowanej dla mas.


Interes na łóżkach

Według szacunków ekonomistów zawartych w raporcie firmy MasterCard o EURO 2008, wynika, że impreza powinna przynieść 470 mln euro korzyści ekonomicznych dla Austrii i Szwajcarii. Profesor Chadwick, szef Centrum Międzynarodowego Biznesu Sportowego na Uniwersytecie Coventry, który p [...]

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.

Strefa prenumeratora

Wszyscy prenumeratorzy miesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Wybierz prenumeratę papierową, albo elektroniczną. Czytaj tak jak Ci wygodnie.

Prenumerata HOTELARZA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko, bądź swoją pocztę e-mail
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl
  • (w tym archiwum wydań od 2005 roku, dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Specjalne zniżki na szkolenia Akademii Hotelarza i konferencje organizowane przez „Hotelarza”
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Hotelarza, skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl



Autor: Andrzej Szafrański

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.