Upały zmieniają turystyczną mapę Europy. Polska może być jednym z beneficjentów   ANALIZY I RAPORTY

Ponad 350 miejscowości we Francji odnotowało w maju najwyższe temperatury dla tego miesiąca, a w Hiszpanii prognozowano lokalnie do 40 st. C. Tak wczesne fale upałów coraz mocniej wpływają na decyzje turystów, którzy częściej szukają kierunków chłodniejszych, mniej zatłoczonych i możliwych do odwiedzenia poza ścisłym szczytem sezonu. Polska, z Bałtykiem, Mazurami, górami i rosnącą ofertą city breaków, może być jednym z rynków korzystających na tym przesunięciu.

Ustka, fot. depositphotos


Według „The Guardian” ponad 350 francuskich miejscowości odnotowało w ostatnich dniach najwyższe temperatury dla maja, a w Wielkiej Brytanii padł krajowy rekord temperatury dla tego miesiąca – 34,8 st. C w Kew Gardens w Londynie. Météo France informowała o majowych rekordach na 352 stacjach pogodowych, głównie w zachodniej Francji, z najwyższym wynikiem 37,1 st. C w pobliżu Hossegor w departamencie Landes. W Hiszpanii temperatury w części południowych regionów osiągały w weekend 38 st. C, a prognozy mówiły o możliwych 40 st. C w dolinach Guadiana, Guadalquivir i Ebro.

Francuskie służby meteorologiczne określiły zjawisko jako „przedwczesny, znaczący i długi” epizod upałów. Według Météo France jego przyczyną był układ wysokiego ciśnienia zatrzymujący gorące powietrze napływające z Maroka. Robert Vautard, klimatolog cytowany przez Agence France-Presse, zwracał uwagę, że wydłużanie się sezonu upałów jest charakterystyczne dla skutków zmian klimatu. – Ostatecznie będziemy widzieć podobne epizody także w kwietniu i październiku – mówił.


Chłodniejsze kierunki jako element decyzji zakupowej

Temperatury mają bezpośredni wpływ na decyzje gości. Dane Booking.com z raportu Travel & Sustainability 2026 pokazują, że 74 proc. podróżnych na świecie bierze pod uwagę ryzyko ekstremalnej pogody przy wyborze kierunku i terminu wyjazdu, a 31 proc. odwołało już podróż z powodu takich ryzyk. 42 proc. badanych planuje podróże poza tradycyjnym szczytem sezonu, a 25 proc. szuka chłodniejszych kierunków.

Booking.com wskazuje też, że ponad połowa podróżnych uznała niektóre destynacje za zbyt gorące w preferowanym terminie wyjazdu. W danych wyszukiwarki widać wzrost zainteresowania kierunkami postrzeganymi jako chłodniejsze: w miesiącach szczytu sezonu 2025 r. globalne wyszukiwania noclegów w Słowenii wzrosły o 29 proc., w Norwegii o 33 proc., a w Finlandii o 27 proc. wobec roku wcześniejszego.

Podobny kierunek pokazują dane Trip.com Group, według których od początku roku liczba wyszukiwań chłodniejszych destynacji i tzw. coolcations wzrosła o 74 proc. rok do roku. W miesiącach letnich wzrost wyszukiwań takich kierunków miał wynieść 237 proc. wobec analogicznego okresu poprzedniego roku. Nie oznacza to końca popularności południa Europy, ale pokazuje, że komfort termiczny staje się realnym elementem decyzji zakupowej.

Trend ten jest już widoczny w północnej części kontynentu. Euronews wskazywał, że chłodniejsze kierunki, m.in. kraje nordyckie, Kanada, Irlandia i Szkocja, korzystają na rosnącym zainteresowaniu wyjazdami poza klasyczne, gorące destynacje letnie. W analizach pojawia się również ryzyko, że część regionów północnych będzie musiała w przyszłości zarządzać skutkami większego ruchu, podobnie jak dziś robią to miasta i kurorty południa Europy.


Polska jako alternatywa, nie zamiennik Hiszpanii

Polska nie jest oczywistym odpowiednikiem Hiszpanii, Grecji czy Włoch, ale może być beneficjentem części zmiany popytu. Nie chodzi o prostą zamianę plaży śródziemnomorskiej na Bałtyk, lecz o rosnącą grupę podróżnych, dla których znaczenie mają umiarkowane temperatury, krótszy dystans, niższe koszty pobytu, mniejsze zatłoczenie i możliwość łączenia wypoczynku z city breakiem, naturą albo aktywnościami outdoorowymi.

Na ten kierunek zwracało uwagę m.in. „Le Monde”, pisząc o Polsce jako destynacji korzystającej z trendu coolcation. Francuski dziennik wskazywał przede wszystkim na północ kraju, w tym 770 km wybrzeża Bałtyku, umiarkowany klimat, wiatr i temperaturę wody rzadko przekraczającą 16 st. C – cechy, które dawniej bywały traktowane jako ograniczenie, a dziś mogą być przewagą wobec coraz częstszych fal upałów na południu Europy.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *