Od 8 lipca w życie wchodzą nowe przepisy, które uprawniają Państwową Inspekcję Pracy do samodzielnej zmiany umowy cywilnoprawnej w klasyczną umowę o pracę. Branża HoReCa od lat opiera się na elastycznych formach zatrudnienia. Umowy B2B, zlecenia czy outsourcing pozwalają hotelom i restauracjom sprawnie reagować na sezonowość, zmienne obłożenie czy presję kosztową. Wątpliwości budzą jednak sytuacje, w których „elastyczność” w praktyce zaczyna przypominać klasyczny stosunek pracy. Właśnie takim sytuacjom bacznie będą przyglądać się inspektorzy PIP

W bieżącym wydaniu „Hotelarza” Bartosz Tomanek i Mateusz Krajewski z kancelarii PCS Paruch Stępień Kanclerz w artykule „Czy nowe uprawnienia PIP to koniec elastycznego zatrudnienia w sektorze HoReCa?” piszą, że wprawdzie PIP nie ujawnia oficjalnej „listy kontrolnej”, ale można spodziewać się, że podmioty z sektora HoReCa będą jednymi z chętniej odwiedzanych przez nią. „Bierze się to ze skali zatrudnienia opartego na umowach cywilnoprawnych i doświadczeń PIP w zakresie dotychczas identyfikowanych nieprawidłowości. W praktyce oznacza to, że każdy podmiot z sektora HoReCa – niezależnie od skali działalności – powinien zweryfikować zasady współpracy ze zleceniobiorcami lub kontraktorami B2B” – podkreślają autorzy.
Inspektorzy będą weryfikować m.in.: czy dana osoba jest częścią struktury podmiotu zatrudniającego, czy korzysta z tych samych uprawnień jak pracownik (urlop, nadgodziny), czy otrzymuje analogiczne benefity na takich samych czy zbliżonych zasadach (karty sportowe, prywatna opieka medyczna), w jaki sposób jest oceniana i premiowana, czy zasady bieżącej współpracy różnią się od tych stosowanych wobec pracowników itp.
„Największe ryzyko zakwestionowania umów cywilnoprawnych znajduje się tam, gdzie faktyczna elastyczność jest najmniejsza, a podległość służbowa największa. Im dokładniejszy grafik, ograniczone możliwości samodzielnego decydowania o sposobie świadczonych usług i większa kontrola, tym ryzyko staje się większe” – stwierdzają prawnicy z kancelarii PCS Paruch Stępień Kanclerz. „Na celowniku mogą być w szczególności kelnerzy, recepcjoniści, kucharze i zaplecze kuchenne. Hotelarze muszą również pamiętać, że ryzyko nie dotyczy tylko ‘fizycznych’, ale także tzw. białych kołnierzyków realizujących swoje zadania w biurze”.
Jak przygotować się do kontroli PIP? Autorzy rekomendują podzielić przygotowania na kilka etapów, które opisują w „Hotelarzu”, przedstawiają, jak wyglądać będzie ewentualna zmiana umów cywilnoprawnych w umowy o pracę przez PIP oraz jak można się odwołać od decyzji inspektorów.










Dodaj komentarz