Dominik Borek: bez numeru rejestracyjnego nie będzie możliwości oferowania noclegu   "HOTELARZ"

– Obiekt, który nie jest zarejestrowany, nie będzie miał możliwości oferowania na platformach swojego mieszkania, domu, pokoju – mówił Dominik Borek, dyrektor Departamentu Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, podczas panelu „Nowe regulacje: przyszłość rynku condo i najmu krótkoterminowego w świetle zmian prawnych”, który jest tematem numeru najnowszego „Hotelarza”.


Zapowiedziany przez niego obowiązek rejestracji znalazł się w projekcie przyjętym 14 lipca przez rząd. Najem krótkoterminowy ma zostać objęty przepisami o usługach hotelarskich, a wszystkie obiekty trafić do Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. Projekt musi jeszcze przejść proces parlamentarny. Z wersji zaakceptowanej przez Radę Ministrów zniknęły natomiast strefy ograniczające najem, których potrzebę Borek podczas majowej debaty szczegółowo uzasadniał.


Numer rejestracyjny jako warunek obecności na platformie

Na pytanie prowadzącego dyskusję Igora Sokołowskiego z Polsat News o najważniejsze elementy projektowanych przepisów Borek wskazał przede wszystkim obowiązkową rejestrację obiektów i powiązanie ofert publikowanych na platformach z indywidualnymi numerami.

– Trwają intensywne prace nad ustawą, która ma umożliwiać udostępnianie ofert w ramach najmu krótkoterminowego na platformach rezerwacyjnych wyłącznie obiektom z numerami rejestracyjnymi. Obiekt, który nie jest zarejestrowany, nie będzie miał możliwości oferowania na platformach swojego mieszkania, domu, pokoju. I to jest zasadnicza sprawa. Bez numeru rejestracyjnego nie ma możliwości świadczenia usług – mówił.

Rozwiązanie znalazło się w projekcie zaakceptowanym przez rząd. Centralny wykaz ma objąć również prywatne mieszkania i domy oferowane turystom, a platformy rezerwacyjne mają przekazywać administracji dane dotyczące wynajmu. Projekt przewiduje także kary za prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu.


Rejestr ma pokazać rzeczywistą skalę rynku

Borek wskazywał, że centralna ewidencja nie ma służyć wyłącznie kontroli poszczególnych ofert. Jej podstawowym zadaniem będzie ustalenie, ile lokali faktycznie działa na rynku najmu krótkoterminowego.

– Da to rzetelną informację na temat skali, z jaką się mierzymy. Dziś tak naprawdę nikt z nas nie zna skali najmu krótkoterminowego. Dopiero w momencie zarejestrowania tych wszystkich obiektów będziemy wiedzieć, z jakim wolumenem mamy w ogóle do czynienia. I to są dwie zasadnicze rzeczy – mówił.

Dyrektor Departamentu Turystyki podkreślał również, że potraktowanie najmu krótkoterminowego jako usługi hotelarskiej ma wyrównać warunki prowadzenia działalności.

– Reszta normuje najem krótkoterminowy, traktując go jako usługę hotelarską. I to zapewnia równość na rynku – przekonywał.


Strefy zniknęły z projektu przyjętego przez rząd

W maju Borek przedstawiał uprawnienia gmin do tworzenia stref jako jeden z głównych powodów przygotowania polskiej ustawy. Sam rejestr miał dostarczyć danych, natomiast samorządy miały otrzymać instrumenty umożliwiające reagowanie na lokalne skutki nadmiernej koncentracji najmu.

– Ustawa jest potrzebna do tego, żeby po pierwsze właśnie dać te kompetencje radom gmin, aby mogły wyznaczać pewne strefy, jeśli chodzi o funkcjonowanie najmu krótkoterminowego. Służy również temu, aby burmistrzowie, wójtowie, prezydenci miast mieli kompetencje do tego, żeby zawieszać te wpisy. Bo cóż, że mają kompetencje do tego, żeby wpisać obiekty na podstawie dzisiejszych przepisów, jeżeli nie mają uprawnień, jeśli chodzi o zawieszanie tych wpisów – mówił.

Ostateczny projekt rządowy zachował możliwość kontroli lokalu na wniosek mieszkańców lub wspólnoty oraz wykreślenia obiektu z rejestru w przypadku stwierdzenia naruszeń. Nie przewiduje jednak prawa rad gmin do wyznaczania obszarów, na których najem krótkoterminowy byłby ograniczany. Ten element został usunięty na końcowym etapie prac.


„Każde miasto jest inne”

Podczas panelu Borek odpierał zarzuty, że lokalne regulacje doprowadzą do zbyt dużego zróżnicowania zasad pomiędzy sąsiednimi gminami. Przekonywał, że właśnie elastyczność miała być podstawową cechą projektowanego systemu.

– Projekt ustawy mówi o wyłączeniach podmiotowych i przedmiotowych. I ten katalog jest szeroki, bo każde miasto jest inne. Barcelona przyjęła ograniczenia przedmiotowe związane z liczbą dni, w których można wynajmować w najmie krótkoterminowym. Nie ma żadnego problemu, żeby gmina, która chce iść tym modelem, przyjęła właśnie te ograniczenia przedmiotowe – mówił.

Jak wyjaśniał, samorządy mogłyby także stosować kryteria podmiotowe. – Ograniczenia podmiotowe mogą dotyczyć na przykład tego, że ten najem może być wykonywany wyłącznie przez osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej, po to, żeby dorobiły sobie do swojej emerytury czy renty. Więc każda gmina będzie w indywidualny sposób do tego podchodziła – przekonywał.

Borek uważał, że różnice pomiędzy gminami nie byłyby wadą systemu, lecz konsekwencją decentralizacji i odmiennej sytuacji poszczególnych miejscowości. Ta koncepcja nie znalazła się jednak w projekcie zaakceptowanym 14 lipca przez Radę Ministrów.


Unijne rozporządzenie już jest stosowane

W chwili panelu polski projekt znajdował się jeszcze przed zakończeniem rządowych prac, a dwa dni później zaczęło być stosowane unijne rozporządzenie dotyczące gromadzenia i przekazywania danych o usługach krótkoterminowego najmu lokali mieszkalnych.

Borek podkreślał, że rozporządzenie unijne obowiązuje bezpośrednio, natomiast krajowa ustawa ma stworzyć praktyczne mechanizmy jego stosowania, w tym centralny wykaz, zasady kontroli i sankcje.

– Nawet gdy 20 maja nie będzie jeszcze przepisów na poziomie ustawy, to nie zmienia faktu, że w życie wchodzi rozporządzenie unijne, które obowiązuje wprost, nie musimy go implementować tak jak dyrektywy. Natomiast ustawa ułatwiająca stosowanie przepisów rozporządzenia wejdzie w życie nieco później – wyjaśniał.

Unijne rozporządzenie jest stosowane od 20 maja 2026 r., natomiast przyjęty przez rząd polski projekt ma dostosować krajowy system rejestracji i wymiany danych do jego wymagań.


W pełnym zapisie panelu w najnowszym „Hotelarzu” Dominik Borek szerzej wyjaśnia założenia centralnego rejestru, rolę platform rezerwacyjnych, relację polskiej ustawy z unijnym rozporządzeniem oraz zasady kontroli i zawieszania wpisów. Przedstawia również ówczesną koncepcję stref i lokalnych ograniczeń, które ostatecznie nie znalazły się w projekcie przyjętym przez rząd.

W panelu moderowanym przez Igora Sokołowskiego z Polsat News, poza Dominikiem Borkiem, udział wzięli Daria Gosek-Popiołek, posłanka Nowej Lewicy, Władysław Grochowski, właściciel i prezes Grupy Arche, Jan Wróblewski, współzałożyciel Zdrojowa Invest & Hotels, oraz Bartosz Kijewski, radny Świeradowa-Zdroju i prezes Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Gór Izerskich Flins.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *