Tajny hostel na Pradze

Dziewięć pokoi z telewizorami i dostępem do Internetu. Na szybach napis: hostel. Dziś otwiera go uroczyście Ryszard Kaczorowski. Wszystko w lokalu dzielnicy. Tylko jej władze nic o tym nie wiedzą. Jednopiętrowy, zrewitalizowany fragment starej kamienicy wkomponowany w miejską czynszówkę. Od 10 lat siedziba Europejskiego Centrum Młodzieży i Rozwoju Demokracji Lokalnej. Do końca ub. tygodnia w pomieszczeniu nic się nie działo. Okna zasłonięte, w środku pusto. Teraz otwarto okiennice, a na szybach pojawiły się napisy "Hostel" i "Tanie noclegi". Ale przedstawiciele dzielnicowego Zakładu Gospodarki Nieruchomościami są nie tylko zdziwieni, ale i zaniepokojeni pojawieniem się hoteliku. – Użytkowe lokale komunalne nie są przeznaczone do zamieszkania ani stałego, ani czasowego – mówi szefowa ZGN Bożena Salich. – Stawiamy taki warunek, gdy ogłaszamy konkurs na najemcę. Przyznaje, że nic o hostelu nie wie.

Źródło: Agnieszka Grotek , Monika Górecka-Czuryłło 13-05-2009, Życie Warszawy

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.