HIT2026: Technologia w hotelu ma sens, jeśli zarabia albo obniża ryzyko   KONFERENCJE "HOTELARZA"


Technologia w hotelarstwie dawno przestała być jedynie tematem wizerunkowym. Dziś jej znaczenie mierzy się realnym wpływem na koszty, przychody, bezpieczeństwo danych oraz efektywność operacyjną. Panel technologiczny HIT 2026 został w całości poświęcony rozwiązaniom, które mają poprawiać wynik finansowy hotelu, a nie tylko dobrze wyglądać w prezentacjach sprzedażowych.



Dyskusję moderował Rafał Abramczyk, CEO Klips, a udział wzięli: Łukasz Kucharski (ekspert revenue i profit managementu), Tomasz Leszczyński (BEONx), Wojciech Liszka (Z-Factor i Seerio), Michał Wajda (Bookassist Polska) oraz Mateusz Zieliński (Profitroom).

W rozmowie poruszono tematy automatyzacji procesów, revenue managementu, zarządzania energią i pokojem, integracji systemów, bezpieczeństwa danych oraz wdrożeń, które z perspektywy inwestora i operatora da się precyzyjnie policzyć. Podczas tego panelu technologia nie była traktowana jako obietnica abstrakcyjnej „rewolucji”, lecz jako konkretna pozycja w rachunku zysków i strat. Sens mają bowiem tylko te wdrożenia, które skracają procesy, ograniczają koszty, stymulują sprzedaż lub zmniejszają ryzyko operacyjne. Cała reszta pozostaje jedynie marketingowym sloganem.

Na początku paneliści przyjrzeli się problemom, jakie pojawiają się przy wdrażaniu narzędzi technologicznych na starcie inwestycji hotelowych. Zdaniem ekspertów odpowiednie przygotowanie zaplecza IT jest na wczesnym etapie często zaniedbywane i wypierane przez inne bieżące zadania budowlane czy operacyjne.

– Na początku drogi często brakuje osoby dedykowanej wyłącznie do wdrożenia takich rozwiązań. Dlatego wytypowanie odpowiedniego zespołu projektowego jest kluczowe, w przeciwnym razie dochodzi do ogromnej straty czasu. W efekcie dwa obiekty dysponujące dokładnie tymi samymi narzędziami i działające w identycznych warunkach zewnętrznych mogą osiągać skrajnie różne wyniki operacyjne, ponieważ jeden z nich znacznie lepiej zarządza posiadanym oprogramowaniem – zauważył Łukasz Kucharski.

– Często powtarza się mit, że technologie są drogie. Jeśli jednak zestawimy koszt wdrożenia nowoczesnego systemu z pełnym kosztem etatu recepcjonisty, okazuje się, że automatyzacja wcale nie jest tak kosztowna, jak mogłoby się wydawać – dodał Mateusz Zieliński.

System PMS jest sercem każdego hotelu, które determinuje wszystkie kluczowe procesy przechodzące przez obiekt – od gastronomii, przez rezerwacje, aż po księgowość.

– System musi przede wszystkim wspierać strategię konkretnego hotelu. Najpierw musi zaistnieć jasna wizja biznesowa, a technologia ma dostarczyć odpowiednich danych do jej realizacji. W biznesie technologia ma trzy podstawowe cele: generowanie przychodu, ograniczanie kosztów lub optymalizację pracy. W konsekwencji to strategia ustalona przez zarząd musi być replikowana do systemów, a nie odwrotnie – podkreślił Tomasz Leszczyński.

Kolejnym istotnym problemem, bezpośrednio powiązanym z poprzednim, okazała się kwestia rzetelnego porządkowania danych. Zdaniem Michała Wajdy kluczem do sukcesu jest odpowiednie przeszkolenie pracowników w zakresie wprowadzania informacji do systemu już od pierwszego dnia otwarcia hotelu. Jeśli personel będzie popełniał błędy lub wprowadzał dane w sposób nieustandaryzowany, system CRM zacznie przetwarzać chaos, który następnie trafi do systemu PMS. W takim scenariuszu nawet najbardziej zaawansowane algorytmy przestaną być dla hotelarza wiarygodnym narzędziem analitycznym.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *