Cztery hotele w Baranowie. Rafał Kincer o strategii PHH   ANALIZY I RAPORTY

Polski Holding Hotelowy stawia na globalne marki i przygotowuje się do potężnych inwestycji przy Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Jak mówi prezes PHH Rafał Kincer w rozmowie z portalem money.pl, Polska to wciąż zbyt płytki rynek dla marek pokroju Ritz-Carlton, a statystyczny gość biznesowy rezerwuje pobyt w ostatniej chwili, wymuszając na branży całkowitą rewizję polityki cenowej i operacyjnej. Codzienne zmagania hotelarzy to zresztą w dużej mierze permanentna walka z kosztami – i to nie tyle z powodu medialnych kradzieży wyposażenia, co przez drastycznie drożejącą energię i usługi pralnicze.

Rafał Kincer podczas Fotum Hotel Trends Poland 2025, fot. Piotr Gilarski


Lotniskowe zaplecze zamiast kongresowego giganta

Plany zakładają mocne zaangażowanie holdingu w projekt Port Polska, program strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, wraz z portem lotniczym, realizowanych przez CPK. W rozmowie z money.pl Kincer zastrzega, że holding nie będzie finansował samego portu, lecz „współfinansował stworzenie bazy hotelowej”. Jeśli plan inwestycyjny zostanie zrealizowany, w 2032 r. spółka ma dysponować ok. 800 mln zł wolnej gotówki, a dwa lata później ponad miliardem. Te środki, o ile właściciel, czyli Skarb Państwa, nie zdecyduje inaczej, miałyby trafić m.in. do projektu Port Polska. Prezes PHH precyzuje skalę inwestycji, dodając, że w Baranowie powstaną co najmniej cztery hotele, a "pierwszy i najważniejszy będzie hotel czterogwiazdkowy z około 400 pokojami". Co istotne, holding z dystansem podchodzi do koncepcji budowy rozległego zaplecza eventowego w samym Baranowie. Analizy wykazują, że wielkie kongresy pozostaną domeną dobrze skomunikowanej Warszawy, podczas gdy obiekty przy CPK skupią się na bieżącej obsłudze pasażerów, turystów i załóg lotniczych.


Brak rynku dla marek luksusowych

Prezes PHH odnosi się również do potencjału hoteli luksusowych na polskim rynku. Jak wskazuje, podaż takich obiektów jest w kraju marginalna. "W Polsce mamy dziś tak naprawdę jeden prawdziwie luksusowy hotel, rozpoznawalnej na świecie marki – Raffles Europejski Warsaw" – ocenia. Barierą dla wejścia do Warszawy sieci takich jak Ritz-Carlton pozostaje brak odpowiedniej infrastruktury w otoczeniu. Kincer tłumaczy, że "takie marki nie do końca jeszcze wierzą w potencjał Warszawy. (...) Chyba za mało jest jeszcze pól golfowych, a w Warszawie nie ma jednej, takiej naprawdę luksusowej ulicy z najdroższymi sklepami". Z perspektywy międzynarodowej klientami luksusowymi są obecnie przede wszystkim Amerykanie i Azjaci, dla których w Polsce wciąż brakuje kompleksowej oferty handlowej i rozrywkowej. Z kolei dla zamożnych turystów z Niemiec nasz kraj nie stanowi obecnie luksusowej destynacji.


Presja kosztowa i zachowania gości

Rozmowa na łamach money.pl dotyczy także bieżącej działalności operacyjnej hoteli. W obszarze gastronomii widoczne jest odejście od obszernych bufetów na rzecz dań serwowanych, co ma ograniczyć koszty utylizacji żywności. "W hotelach premium i luksusowych bufety przestały się uginać. (...) Stawia się coraz bardziej na jakość, a nie na ilość" – zauważa Kincer. Zmieniają się również nawyki rezerwacyjne. Goście biznesowi, generujący największe marże, skracają czas wyprzedzenia rezerwacji do zaledwie kilku dni, akceptując przy tym wyższe ceny.

Prezes PHH odnosi się także do kwestii utrzymania infrastruktury i trudnych sytuacji z gośćmi. Zwraca uwagę, że choć kradzieże wyposażenia są problemem wkalkulowanym w budżet, to największym obciążeniem pozostają koszty energii i usług pralniczych. Sam biznes hotelowy wymaga dużej dyskrecji w zarządzaniu kryzysowym. "Alkohol jest na porządku dziennym, zdarzają się i narkotyki… I czasem sytuacja wymyka się spod kontroli. Dochodzi do bójek, dewastacji pokoi" – wylicza Kincer, dodając, że koszty remontu pokoju po zniszczeniach mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Jedna odpowiedź do “Cztery hotele w Baranowie. Rafał Kincer o strategii PHH”

  1. Wierzyciel pisze:

    Blisko Baranowa teren inwestycyjny idealny pod zabudowę hotelową
    2,67 ha tuż obok Suntago, usługowo-turystyczny
    Grunty wróciły do właściciela, odebrane egzekucją komorniczą spółce Condo Ville z art.777 kpc
    Szczegóły na Sprzedajemy. pl
    Zapraszam na prezentację

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *