Hotel w krzyżackiej warowni

Hotel na 800 miejsc planuje stworzyć w krzyżackim zamku w Gniewie na Pomorzu grupa mleczarska Polmlek, która kupiła go od gminy za 14,7 mln zł.
Gmina Gniew starała się sprzedać zamek, który jest jednym z najcenniejszych zabytków na Pomorzu od dwóch lat.



Od początku kupnem zainteresowana była Grupa Polmlek, której roczne obroty wynoszą 1,5 mld zł, ale początkowa cena - 24 mln zł, była dla niej zbyt wysoka. - Mój wspólnik interesuje się tradycją rycerską, kupił sobie zbroję i bierze udział w corocznych bitwach pod Grunwaldem. Dowiedział się, że ten zamek można kupić, pojechaliśmy, obejrzeliśmy i uznaliśmy, że warto zainwestować. Stać nas, nie będziemy nawet brać kredytu - opowiadał "Gazecie Wyborczej Trójmiasto" o kulisach inwestycji Andrzej Grabowski, prezes Grupy Polmlek. - Twierdza ma być naszą flagą, dzięki której chcemy zdobyć rynki europejskie.


Trafi na nasze produkty, pojawi się na reklamówkach.
Sam remont warowni kosztować będzie kilkadziesiąt milionów złotych. W umowie gmina zastrzegła, że kupiec będzie musiał wydać na remonty co najmniej 40 mln zł, ale z tego, co mi wiadomo, Polmlek planuje wydać w obiekty zamkowe nawet 100 mln - informuje burmistrz Gniewu Bogdan Badziong.
Zamek w Gniewie to najpotężniejsza twierdza Zakonu Krzyżackiego na lewym brzegu Wisły. Zbudowana na przełomie XIII i XIV wieku, była domem komturów krzyżackich.


Zamek słynął dotychczas nie tylko ze swej potężnej bryły i historii, ale także odbywających się tu od lat turniejów rycerskich i historycznych inscenizacji. - Turnieje wciąż będą się odbywać. Ba, chcemy je rozwinąć, nadać im większej rangi i wigoru. To będą spektakularne widowiska - twierdzi Grabowski. Formalnym właścicielem będzie nadal Gmina Gniew. Przeniesienie własności nastąpi za kilka lat po spełnieniu przez Polmlek warunków umowy

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.