10 mln za brak Hiltona, 2 mln za Rialto

Władze Łodzi i Wrocławia nałożyły kary na inwestorów, którzy obiecali
postawić
luksusowe hotele w tych miastach i się z tego nie wywiązali. Ograniczyli
się jedynie
do wyburzenia istniejących budynków.


Do 4 kwietnia tego roku w Łodzi otwarty miał być 5-gwiazdkowy Hilton na
najlepszej
działce w mieście przy skrzyżowaniu Piotrkowskiej i Mickiewicza.
Zobowiązała się do
tego polsko-brytyjska spółka Bacoli Properties, która trzy lata temu
kupiła ją za ponad
18 mln zł. Miał tam powstać kompleks składający się z 7-piętrowego
Hiltona na 200 pokoi i
27-piętrowego wieżowca o wysokości 100 m, w którym znaleźć się miały
apartamenty, biura
i centrum konferencyjne. W międzyczasie nastąpił kryzys na rynku
bankowym i nieruchomościowym,
co spowodowało, że inwestycja ta nie była w stanie znaleźć finansowania.
Nieoficjalnie mówiono, że Bacoli próbuje sprzedać działkę, ale nie było
na nią chętnych.
Ostatecznie po wyburzeniu stojącej tam kamienicy i postawieniu płotu
inwestycja zamarła. W
umowie sprzedaży działki zawarta była klauzula, że jeśli inwestor nie
wywiąże się z terminu
będzie musiał zapłacić karę. I w kwietniu Urząd Miasta wysłał do Bacoli
wezwanie do zapłaty
10 mln zł – 5 mln za niedotrzymanie terminu zakończenia inwestycji,
drugie 5 mln za to, że nie
powstał tam 5-gwiazdkowy hotel. Inwestor zamierza negocjować z miastem
zapłatę kary i
deklaruje, że postawi tam hotel do 2013 roku.
2 mln kary nałożyły z kolei władze Wrocławia na spółkę Mot, która miała
wybudować w prestiżowej
lokalizacji na Ostrowie Tumskim przy katedrze 5-gwiazdkowy
hotel Rialto ze 120 pokojami. Spółka kupiła działkę na początku 2008
roku za 18 mln zł i miała dwa lata na postawienie fundamentów. Po 3,5
roku budynek miał być w stanie surowym zamkniętym. Szacowano, że
koszty postawienia hotelu wyniosą ok. 140 mln zł. Inwestor ograniczył
się do wyburzenia przychodni akademickiej. Nie ma już szans na to, że
hotel powstanie na Euro 2012, a taki był cel, jaki przyświecał miastu,
kiedy sprzedawało działkę.
Władze Wrocławia nie zamierzają natomiast na razie nakładać kary na
inwestora budującego Hiltona, choć inwestycja się opóźnia, a budowa
jeszcze nie ruszyła. Inwestor Wings Properties przekonał magistrat, że
opóźnienia nie są zawinione przez niego, a hotel zostanie oddany do
użytku przed Euro. Choć termin zapisany w umowie, czyli druga połowa
2011 roku, wydaje się już mało

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.