Przespać się w zamku

Pobyt w hotelach urządzonych w zamkach to prawdziwa podróż w czasie. Miejsca te osnute są magią, niemal każdy przedmiot ma swoją historię, wnętrza pachną przeszłością, a podłogi sentymentalnie skrzypią pod stopami.



Współczesny wygląd zamkowych hoteli, który podziwiają ich goście, poprzedzony jest zwykle ciężką pracą sztabu specjalistów. Dekoratorzy wnętrz, architekci, konserwatorzy zabytków, antykwariusze - wszyscy oni muszą wykazać się właściwym podejściem do obiektu tak, aby bez ujmy dla historii i ducha zamku, możliwie jak najwierniej odtworzyć jego charakter, zapewniając jednocześnie gościom niezbędną funkcjonalność i wygodę. Opieka i zarządzanie takim ośrodkiem same w sobie są sztuką - menedżerowie ze szczególną precyzją muszą dbać o każdy szczegół atmosfery i wystroju tak, aby właściwie komponował się z charakterem miejsca.




Między piekłem a niebem...




Właściciele zabytkowych hoteli jednym głosem mówią o wadach i zaletach takich lokalizacji. Niemal wszyscy oni borykają się z podobnymi problemami, ale i z podobną dumą mówią o swoich ośrodkach, których najlepszą rekomendacją są stale powracający klienci. Hotele w zabytkowych zabudowaniach są bowiem bardzo wdzięcznym, ale i wymagającym wyzwaniem. Aranżacja i bieżące utrzymanie takich ośrodków jest prawdziwą sztuką hotelarską.

Wśród minusów, które doskwierają hotelarzom, najczęściej wymieniane są wysokie koszty utrzymania. Nakłady na wyposażenie i utrzymanie wnętrz w stylu historycznym są zwykle kilkakrotnie wyższe niż w przypadku obiektów nowoczesnych. - Chcąc utrzymać ducha epoki, należy wydać spore pieniądze i poświęcić dużo czasu - podkreśla Józef Rylski z Dworu Ostoya z Jasionki koło Rzeszowa. Jak sobie radzą z tym problemem hotelarze?

Do mniejszych obiektów szukają mebli na pchlich targach lub u antykwariuszy, w przypadku zaś większych ośrodków - wymagających urządzenia wielu pomieszczeń - często zamawiane są repliki oryginalnych mebli z epoki. Właściciele nawiązującego do architektury tyrolskiej hotelu Villa Marilor z Zakopanego sprowadzają na przykład meble do swojego obiektu z włoskiej firmy meblarskiej. Z kolei wnętrza gdańskiego Dworu Oliwskiego są dziełem architekta Anny Brzozowskiej-Baran, która tchnęła nowe życie w stare, zabytkowe wnętrza.





Alicja Wójcik - kierownik Pałacu Mierzęcin


W większości hotele historyczne nie przewyższają standardem hoteli nowoczesnych, ale przy dużym nakładzie finansowym i dobrych realizacjach projektowych i wykonawczych - mogą. Mają natomiast to, czego nie ma w nowoczesnych realizacjach - ducha miejsca, ciągłość historyczną, tajemniczość - a więc coś, czego w żaden sposób kupić czy stworzyć nie można. Niezmiernie ważne dla takiego hotelu jak

Pałac Mierzęcin jest jego położenie - w starym XVIII-wiecznym parku, gdzie sam drzewostan mówi o minionych wiekach.
Koszty wyposażenia wnętrz historycznych są dużo większe od wyposażenia nowoczesnego. Wiadomo że wyposażenie budynku we wszystkie media jest identyczne jak w obiekcie nowoczesnym, natomiast o wiele trudniejsze w adaptacji i montażu, bowiem należy dostosować je do już istniejącej substancji zabytkowej, chronionej przez odpowiednie wytyczne konserwatora zabytków.

Jeżeli mamy porównać wyposażenie wnętrz zabytkowych w oryginalne stare meble, dobrej klasy - jak to ma miejsce w naszym obiekcie - z meblami współczesnymi, to są to przynajmniej 3-4, a nawet czasem 5-krotnie większe wydatki. Wiele problemów mamy właśnie z meblami zabytkowymi, ze względu na to, że pokryte są politurą, której powłoka niszczy się łatwo pod wpływem gorąca czy alkoholu.

Meble zabytkowe są delikatniejsze. Toteż na duże, huczne imprezy usuwamy meble zabytkowe, a stoły nakrywamy potrójną warstwą zabezpieczającą. Co pewien czas meble muszą być poddane renowacji, co pociąga za sobą koszty.




- Pani Anna Brzozowska-Baran szukała inspiracji w epoce baroku. Współcześnie wykonane meble - podobnie, jak w przypadku barokowych wzorców - są białe lub kremowe, z bogatymi zdobieniami. W pomieszczeniach dominuje jasna kolorystyka - opisuje Maja Lubomańska, pr & marketing manager Dworu Oliwskiego.





Elżbieta Lubert - prezes Stowarzyszenia Polskie Hotele Historyczne "Wypoczynek w Zabytkach", właścicielka Pałacu w Nieznanicach pod Częstochową


Nasze obiekty są usytuowane przeważnie z dala od większych miast i problem ze znalezieniem wykwalifikowanego personelu, szczególnie na stanowisko szefa kuchni, a także recepcjonistek z płynną znajomością chociażby jednego języka obcego jest bardzo trudny do rozwiązania. Tym bardziej że rytm pracy w ciągu roku jest nierównomierny.

Nie mamy pomieszczeń mieszkalnych dla per
[...]

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.

Strefa prenumeratora

Wszyscy prenumeratorzy miesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Wybierz prenumeratę papierową, albo elektroniczną. Czytaj tak jak Ci wygodnie.

Prenumerata HOTELARZA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko, bądź swoją pocztę e-mail
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl
  • (w tym archiwum wydań od 2005 roku, dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Specjalne zniżki na szkolenia Akademii Hotelarza i konferencje organizowane przez „Hotelarza”
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Hotelarza, skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl



Autor: Agnieszka Buczak

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *