Jak wyglądał lipiec w Arłamowie i czego hotel spodziewa się po sierpniu? O tym mówi Maciej Straus, pełnomocnik zarządu ds. rozwoju Hotelu Arłamów, w rozmowie, która ukazała się w lipcowym wydaniu "Hotelarza".

Lipiec 2024 w Arłamowie zakończył się obłożeniem na poziomie 86 proc., Total RevPOR 1485,70 zł i średnią długością pobytu 3,29. – Mieliśmy po nim pewien niedosyt – przyznaje Straus. Dlatego strategia rezerwacji online na wakacje 2025 została znacząco zmodyfikowana. – Efekt? Pierwszy tydzień lipca pozwolił przekroczyć ubiegłoroczne wyniki: udało się zbudować wyższe obłożenie, lepszy przychód na pokój, a także wydłużyć średni pobyt. Liczymy, że lipiec zamkniemy na poziomie 88 proc. – dodaje.
Patrząc w przyszłość, Straus zaznacza, że sierpień powinien być jeszcze mocniejszy. – Planujemy zamknąć miesiąc na poziomie około 93 proc. obłożenia. Potwierdza to zarówno budżet, jak i obserwowane tempo rezerwacji, które jest nawet intensywniejsze niż rok temu – mówi.
Pogoda, jak przyznaje, w tym sezonie nie rozpieszcza, ale problemy widoczne są przede wszystkim tam, gdzie brakuje infrastruktury towarzyszącej. – My zyskujemy na tle wielu resortów dzięki unikalnemu położeniu i programowi #ArłaMOVE, obejmującemu aż 35 dyscyplin sportowych. To dla gości istotna wartość przy wyborze, nawet gdy aura nie dopisuje – podkreśla.
Straus zwraca uwagę także na zmiany w preferencjach klientów. – W SPA coraz mniej gości korzysta z klasycznych zabiegów beauty, a coraz więcej poszukuje doświadczeń związanych z regeneracją mentalną, redukcją stresu i dobrym samopoczuciem. Hasło „przebodźcowanie” pojawia się coraz częściej – zauważa.
Segment MICE również się zmienia. – Uczestnicy wydarzeń biznesowych zazwyczaj zostają dziś na dodatkową noc lub dwie z rodziną. To zaczyna być standard i element strategii w dużych firmach – podkreśla. Dodaje, że sport w Arłamowie to część DNA marki, a rosnące zainteresowanie aktywnym wypoczynkiem, także wśród dzieci, wymaga nowej infrastruktury i profesjonalnej kadry. – Stąd np. nowe boisko do padla, które odpowiada na aktualne trendy, a nasi trenerzy z #ArłaTEAM są doceniani za kompetencje i inspirację – mówi.
Straus przyznaje, że rok 2025 jest pierwszym od dawna, który można porównywać do roku poprzedniego w "normalnych czasach" – choć nie bez nowych wyzwań. – Wysokie ceny energii i żywności wciąż podnoszą koszty operacyjne, a łatwość podróżowania i agresywny marketing zagranicznych destynacji zwiększają konkurencję dla rynku krajowego. Do tego dochodzi bardziej ostrożny konsument i pogoda, która w tym roku rozczarowuje – wylicza.
Dlatego, jak podsumowuje, kluczowe jest dziś konsekwentne dowożenie wartości i spójnego doświadczenia. – W Arłamowie przykładamy do tego ogromną wagę – od cyfryzacji procesu rezerwacyjnego po to, by komunikacja marki odpowiadała faktycznie wydanemu produktowi – podsumowuje Maciej Straus.
.









Dodaj komentarz