Do ponad dwudziestu firm działających w branży hotelarskiej trafiły pisma z rzeszowskiego Urzędu Miasta. - Chcemy nimi zachęcić do budowania u nas hoteli. Zaprosić do nas i pokazać tereny pod inwestycje - tłumaczą urzędnicy. - Otrzymujemy sygnały o tym, że w Rzeszowie miejsc hotelowych po prostu brakuje. Mówią o tym m.in. ludzie, którzy organizują duże imprezy, takie jak np. targi czy konferencje. Twierdzą, że muszą swoich gości kwaterować w dwóch czy trzech hotelach, w różnych punktach miasta. Jest to dla nich kłopot - mówi Marcin Stopa, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Stopa twierdzi, że problem ten jest spowodowany m.in. tym, że niedawno został wyburzony największy w mieście hotel - Rzeszów.
Źródło: GAZETA WYBORCZA - RZESZÓW(2007-08-01) str.: 3









Dodaj komentarz