Zapłata uleciała z pierzem i puchem

Bernard Wieczorek chce ostrzec innych. Dla firmy "Polskie Pierze i Puch" wykonał prace w hotelu "Solaris" latem 2008 roku. Do dziś czeka na zapłatę. Sprawą zajęli się sąd i komornik. Bernard Wieczorek jest toruńskim przedsiębiorcą, prowadzi niewiel­ką, ale znaną na rynku firmę "Ptak - System". Zakłada ona instalacje zabezpieczające budynki przed pta­kami. Najczęściej takie prace zlecają jej administratorzy zabytkowych bu­dowli. Z takim zleceniem zwrócił się też do firmy Jacek M., reprezentują­cy spółkę "Polskie Pierze i Puch". Chodziło o zabezpieczenia na bu­dynku nowego hotelu "So­laris" przy ul. Panny Marii. - Prace wykonaliśmy w lipcu 2008 roku, formalno­ści załatwiając z panem Jac­kiem M. Prezes "Polskiego Pierza i Puchu", Krzysztof Mielewczyk zaakceptował naszą ofertę. Odbioru prac dokonał pan M., bez zastrzeżeń podpisując protokół odbioru. Nie­stety, do dziś czekamy na zapłatę. Dostaliśmy tylko 4 tysiące z na­leżnych nam 9,6 tys. złotych - rela­cjonuje Bernard Wieczorek. - Taka kwota została ustalona. Taka wid­nieje na zleceniu. Pewnie dla wiel­kich biznesmenów, stawiających hotele, to żadne pieniądze. Dla mnie jednak niezapłacone 5 tysięcy złotych to ponad połowa zlecenia! Firma "Ptak-System", zmęczona nieudanymi próbami porozumienia się z Jackiem M., odpowiedzialnym (jak sam mówił) za procesy inwesty­cyjne nowych hoteli "PPiP" od A do Z, wystąpiła na drogę sądową.

Źródło: NOWOŚCI (2009-02-19) str.: 3

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *