Jan Wróblewski: Wakacyjne „paragony grozy” to szkodliwy mit   ANALIZY I RAPORTY

Czy wakacje w Polsce są faktycznie droższe w Polsce niż zagranicą? - Złotówka tanieje, więc dla turystów zagranicznych jest stosunkowo taniej w Polsce, a dla rodaków - drożej za granicą. Infantylne polskie "paragony grozy" po przeliczeniu na euro z pewnością nie wystarczą na zamówienie porządnego posiłku za granicą - mówi w Money.pl Jan Wróblewski, współwłaściciel sieci Zdrojowa Hotels.

Jak wyjaśnia przedsiębiorca: - Aby takie porównania były miarodajne, należałoby zestawić obiekty nie tylko o podobnej kategorii, ale także standardzie. Dlatego te konfrontacje są często mylące: gdy porównuje się np. pięciogwiazdkowy hotel w Egipcie i obiekt o podobnej kategorii w Polsce, to bardzo często jest to zupełnie inny standard. Tego typu porównania są więc krzywdzące dla krajowej branży, która znajduje się na dużo wyższym poziomie - mówi Wróblewski.

Jak dodaje, zestawiając ceny hoteli w Polsce i uchodzącej za korzystną cenowo Chorwacji, widać wyraźne różnice w cenie. - Wśród naszych obiektów są hotele marki Radisson zlokalizowane w nadmorskich i górskich kurortach, w których znajdują się różnej wielkości aquaparki. Jeśli porównamy je np. z hotelem Radisson wyposażonym w basen w chorwackim Splicie, to okaże się, że u nas ceny za dobę w szczycie sezonu wynoszą 200 euro za noc, a w Chorwacji - średnio 450 euro - mówi współwłaściciel Zdrojowej. - Podobne jest z naszym Hiltonem w Świnoujściu, dla porównania Hilton w Dubrowniku ma dwa razy wyższe ceny niż nasz obiekt w Polsce. Nie jest więc tak, że w kraju jest drożej niż zagranicą - wyjaśnia.

  Wróblewski pytany był także o kondycje polskiego rynku condohoteli. - Obecnie cały rynek nieruchomości, zwłaszcza mieszkalnych stanął, przyczyniły się do tego m.in. rosnące stopy procentowe i sytuacja geopolityczna. W tej sytuacji niektóre firmy działające w segmencie condo, aby przyciągnąć klientów, obiecują im jeszcze więcej. Moim zdaniem nowe inwestycje w tym sektorze zbudowane są głównie na obietnicach. Firmy, które realizują takie projekty, robią coraz bardziej desperackie ruchy, aby tylko zwabić klienta - powiedział przedsiębiorca. - Żadna z firm zaangażowanych w takie projekty, nie chce się przyznać do tego, że obecnie nie ma w nich większego ruchu. W dodatku rynek hotelarski, o czym już wspomniałem, oraz sektor condo w Polsce jest już nasycony. Stawianie więc dużej liczby kolejnych obiektów w tym systemie i obiecywanie nie wiadomo jakich zysków, nie ma sensu i jest ryzykowne. 

Link do całej rozmowy z Janem Wróblewskim w serwisie Money.pl


Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.