Adam Bachleda-Curuś: Otwarcie hoteli jest dużo bezpieczniejsze niż otwarcie galerii handlowych   KORONAWIRUS

- Najtrudniejsza dla gospodarki, przedsiębiorców i turystyki jest niepewność. Ktoś nie ma wyobrażenia co to oznacza uruchamiać duży hotel i znowu go zamknąć. To są olbrzymie koszty, których nie wyrównają te dwa tygodnie. Takie ruchy to tylko pogłębianie dużych strat - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Adam Bachleda-Curuś, były burmistrz Zakopanego, właściciel hoteli w Krakowie i Zakopanem.

Mercure Kasprowy Zakopane, jeden z hoteli Bachleda Group

Na pytanie dziennikarzy dotyczące przewidywań rozwoju sytuacji, inwestor odpowiada, że jest optymistą i jego zdaniem "pomimo wzrostu zakażeń, to co zostało zrobione, zostanie utrzymane". Zwraca również uwagę na to, by nie łączyć wzrostu zakażeń z otwarciem hoteli, które są dużo bezpieczniejsze niż galerie handlowe, "które w zasadzie są niekontrolowane".

Zdaniem przedsiębiorcy tłumy obserwowane na ulicach Zakopanego to wynik zamknięcia restauracji, które mogłyby bezpiecznie działać w reżimie sanitarnym. - Byłoby zupełnie inaczej, gdyby w reżimie sanitarnym było możliwe otwarcie barów i restauracji. Wówczas natężenie turystów rozłożyłoby się równomiernie w kilkudziesięciu, a może nawet w kilkuset miejscach gastronomicznych na terenie Podhala i Zakopanego - mówi Bachleda-Curuś.


Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *