Elżbieta Nitsze, Airport Hotel Okęcie: Gorzej niż III wojna światowa. Potrzebny jest zdrowy rozsądek   "HOTELARZ"

W swojej ponad 20-letniej karierze nigdy nie przeszedł mi przez głowę taki pomysł, że możemy mieć trzecią wojnę światową. A tak lub gorzej można ocenić obecną sytuację, w jakiej znalazł się rynek, a na samym początku łańcucha zdarzeń – my, hotelarze. Szybkość, w jakiej firmy wycięły swoje realizacje MICE, miała niebotyczną skalę – pisze Elżbieta Nitsze, dyrektor Airport Hotel Okęcie, Dyrektor Regionalna IGHP na Mazowsze. Dziś kluczowe dla zarządzających obiektami będzie przeprowadzenie mądrej restrukturyzacji. Wierzę, że jeżeli zdrowy rozsądek będzie po obu stronach (współpracownicy i dostawcy), to można ją uzyskać.

Dla nas taką kluczową datą był 9 marca, poniedziałek, kiedy najprawdopodobniej na skutek wideo- i telekonferencji, które musiały się toczyć podczas weekendu, wszyscy organizatorzy masowo rozpoczęli odwoływanie swoich rezerwacji. Ale ciągle nie sądziliśmy, że finał będzie taki jak obecnie, że rynek zostanie praktycznie zamrożony. Ogłoszony niedługo później stan epidemiczny, a potem epidemii wprowadziły kraj w stan kompletnego uśpienia biznesowego.

W związku z tym faktem musieliśmy w myśl odpowiedzialności społecznej i troski o zdrowie naszych gości i personelu zamknąć operacyjnie hotel. Obiekt musiał bardzo szybko przestawić się na nowy sposób funkcjonowania. Dotknięty został każdy obszar, w którym można było uzyskać zawieszenie świadczenia umowy lub inne oszczędności.

Wielu dostawców zachowało się w sposób bardzo otwarty, rozumiejąc sytuację. Niestety najgorzej jest z władzami miasta, które mają decyzyjność we własnych rękach, a nie nastąpiło żadne działanie pomagające nam przetrwać ten czas – a jest kilka obszarów, które byłyby ogromną ulgą dla przedsiębiorców – nowy model naliczania opłat za śmieci, podatek od nieruchomości czy podatek minimalny.

W chwili obecnej ważne jest, żeby działać samodzielnie, ale również wspólnie z takimi organizacjami jak IGHP, która dziś działa chyba najprężniej w swojej historii – informuje, forsuje nowe pomysły, składa kolejne wnioski do władz i po ludzku wspiera hotelarzy codziennymi wideoczatami.

Przy tak dynamicznie zmieniającej się sytuacji nie pokuszę się o żadne prognozy. Wydaje mi się, że dziś trzeba mieć plan w wariantach na trzy miesiące i pół roku. Potem to zapewne nie będzie co już na tym rynku zbierać. Część wydarzeń pozostaje w mocy na czerwiec. Wszystko będzie zależało od rozwoju sytuacji, kolejnych decyzji rządu, na które kompletnie nie mamy wpływu.

W mojej ocenie nie ma szans na odbudowanie przychodów za rok 2020. To, co straciliśmy, jest niestety nie do odzyskania. I zgodnie z zasadami revenue managmentu już nie wróci, bo nie zmagazynujemy naszej dostępności z dziś na jesień, którą jest spore zainteresowanie. Mam nadzieję, że jeżeli ustabilizuje się sytuacja epidemiologiczna, to wykorzystane już urlopy i chęć odrabiania strat skutkować będą wyjątkowo biznesowymi wakacjami. Oby nie skończyło się tylko na nadziejach.

Dziś kluczowe dla zarządzających obiektami będzie przeprowadzenie mądrej restrukturyzacji. Wierzę, że jeżeli zdrowy rozsądek będzie po obu stronach (współpracownicy i dostawcy), to można ją uzyskać.


Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *