Jan Wróblewski, Zdrojowa Hotels: Lockdown dobija branżę turystyczną   KORONAWIRUS

- Nie dziwi mnie to, że przybywa liczba ofert sprzedaży hoteli. To, co się dzieje, to jakiś koszmar. Jesteśmy ofiarą nieuzasadnionych i niczym nie podpartych decyzji politycznych - przekonuje w rozmowie z money.pl Jan Wróblewski, współwłaściciel sieci Zdrojowa Hotels.

Jak dodaje inwestor, - Wszyscy mamy dość tych nieadekwatnych decyzji. Lockdown dobija branżę turystyczną, a dowodów na to, że do zakażeń dochodzi w hotelach brak. Ludzie zarażają się głównie w domach i w pracy.

Wróblewski mówi też, że jeśli hotele nie zostałyby otwarte w wakacje, branżę hotelową czeka fala upadłości. -Jeśli nie będzie wakacji, to i branży turystycznej nie będzie. Czeka nas fala upadłości. Majówka to ostatni dzwonek, ale jeśli rząd nie zdejmie lockdownu, to może się to okazać ostatnim gwoździem dla branży hotelarskiej.

Money.pl podaje, że właściciele miejsc noclegowych, z którymi rozmawiał portal, nie mogą pojąć, dlaczego w Polsce lockdown obejmuje hotele. W większości krajów branża ta nie została zawieszona, na taki ruch zdecydowało się ledwie kilka europejskich krajów, oraz Erytrea i Bhutan, zauważa Wróblewski.


Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

1 komentarz do “Jan Wróblewski, Zdrojowa Hotels: Lockdown dobija branżę turystyczną

  1. Bo jako sens jest zamykać hotele? Gdzie jest reżim sanitarny, gdzie w pokoju najczęściej jest jedna lub dwie osoby? To wszystko brzydko śmierdzi. Nie trzyma się kupy. Na budowach Covida nie ma, w sklepach spożywczych, też nie ma. A ludzi tam jest że hoho. Ale hotele musieli zamknąć, bo coś się szykuje. Porażka to co się wydarzyło przez ten ostatni rok 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *